Troki i Kowno

Rzut beretem od Wilna znajduje się kilka miejsc, które można odwiedzić podczas jednodniowej wycieczki i właśnie tak zrobiliśmy, mając ochotę na coś więcej niż Wilno, a nie chcąc z Pierwszym wciąż zmieniać miejsca noclegu. Na pierwszy rzut poszły Troki (lit. Trakai) – mieścinka przeżywająca w wakacyjne weekendy prawdziwe oblężenie mieszczuchów z Wilna. Wsiedliśmy do załadowanego…

Mierzeja Kurońska i litewski Bałtyk

Nie masz to jak wizyta nad morzem. Przespacerować się sosnowym laskiem na plażę, położyć na wygrzanym piasku i posłuchać morskich fal (muzyka dla uszu wykończonych przez codzienne małoletnie decybele rodziców), kilometrami brodzić wzdłuż brzegu morza i budować zamki z piasku. Kto nie lubi? My też lubimy, ale oczywiście jest jedno „ale”. Wszędzie, gdzie jeździmy, staramy…

Litwa – w stronę morza

Opuściliśmy Wilno i trochę odetchnęliśmy, bo dalej było mniej turystycznie i jakoś tak przestronniej. Plan był taki – wsiadamy w pociąg w Wilnie i jedziemy nad morze. Ale ponieważ byliśmy Bardzo Ostrożnymi Rodzicami na Pierwszej Zagranicznej Podróży z Dzieckiem (taki mały sarkazm po latach i przeżytych kilkunastogodzinnych lotach z dwójką na głowie, tudzież na kolanach),…

Na lody! w Krakowie

W taką pogodę jak teraz w mieście nie da się żyć. Beton, żar – od razu przypomina mi się Bangkok i to dojmujące uczucie wiecznego spocenia (no dobrze, w Krakowie jest jednak mniej wilgotno). Wyjść można do 9 rano, potem dopiero wtedy, gdy zelżeje największy upał, po 18 – ale nie zawsze tak się da,…

Okonomiyaki Yo!

Właśnie zakończyła się kolejna edycja Restaurant Week. Zasady tej inicjatywy są proste – przez stronę internetową można wykupić kupony uprawniające do wizyty w biorącej udział w festiwalu restauracji na konkretną datę i godzinę. W cenie 39 PLN od osoby dostajemy przystawkę, danie główne i deser (jedno z dwóch menu festiwalowych do wyboru). Informacje dotyczące dostępnych…

Wilno – pierwsze litewskie wrażenia

Są miasta, które zawracają ci w głowie już po pierwszych kilku krokach na ulicy. Są i takie, które o twoje uczucie muszą powalczyć nieco dłużej, ale dojrzewasz do nazwania ich swoją miłością. Niektóre odrzucają cię od siebie tak bardzo, że już nigdy nie chcesz spotkać ich na swojej drodze. W końcu są i takie, z którymi…

Zaczynamy na dobre!

Przełom roku bywa często impulsem do tworzenia podsumowań minionych zdarzeń i planów na kolejne miesiące. W naszym przypadku był wstydliwym przypomnieniem tego, że już jakiś czas temu wróciliśmy z ostatniej podróży i mieliśmy wpisami na blogu nadrobić wspomnienia, nie tylko najświeższe, ale i te z ostatnich lat. Ale jak to bywa, tu-i-teraz wessało nas bez…

Zaczynamy!

Ale na blogu na razie pustka i wieje wiatr – a my właśnie dopinamy plecaki, szykując się na kolejną przygodę. Póki co zapraszamy na Facebooka i Twittera – będziemy tam na bieżąco wrzucać co nieco z naszej podróży. A po powrocie pojawi się tu więcej. :)